Archiwum

sobota, 8 września 2018

Ladnebebe & kappahl

Ponieważ jesteśmy na wakacjach i ponieważ internet z telefonu słabo ciągnie zostawiam Was dziś z linkiem do ladnebebe :) a tam ubieranka dla kappahl (ŁAŁ!!) i kilka słów ode mnie na temat m.in.dżinsów w naszej szafie :)) 



















piątek, 13 lipca 2018

lollipop














to już taka nasza tradycja, że w lato wchodzimy z jakąś lnianą sukienką od fouremki

Wiem, że wielu z Was boi się lnu, bo się łatwo gniecie a trudno prasuje. Nigdy nie prasowałam lnu, never ever! Zawsze po praniu moczę zimną wodą i wieszam taki ociekający pod prysznicem (gdzie schnie w mgnieniu oka) albo baaardzo mocno strzepuje przy wieszaniu prania. 

Obecnie trwa wyprzedaż, można więc fajne, przewiewne i szybko schnące ubrania (od polskiego projektanta, z lokalnego materiału, uszyte w lokalnej szwalni) dostać w naprawdę dobrej cenie :)

PS. obecnie czytamy przygody Detektywa Pozytywki, widać? :)) 




niedziela, 8 lipca 2018

Chmurrra burrra - i muzyka (garrrażowa ;) gra

Mam ostatnio jakiś zwis - twórczy i w ogóle... wszystko wydaje mi się że już było, każdy ciuch, zabawka, książka... Dane ujęcie... Marki które kiedyś były rarytasem, ich zimowe kolekcje, które w środku lata, w mgnieniu oka znikały zanim zdążyłeś dojść do płatności...

Aż tu nagle na rynek wchodzi ona, Chmurrra burrra. Przy pierwszym rzucie oka zaintrygowała mnie ta ilość "r" 😉 niech Was nie zwiedzie prostota tych ubranek! W tym właśnie leży cała siła, dzieciaki nie lubią jak ich coś uwiera, gniecie, instynktownie wybierają z szafy to, w czym czują się dobrze i komfortowo. one są cały czas w ruchu - ma więc być wygodnie! I dlatego ubranie ma się dostosować do dzieciaków, nie na odwrót.

Co dla mnie jest równie ważne to to, że ubranka są szyte w Polsce ( wielkie brawa za to, Dziewczyny!) z certyfikowanej bawełny (fajna, mięsista i treściwa, nie takie beleco, co to się pruje przy pierwszym przeciągnięciu przez głowę).

Marka stworzona przez dwie Mamy, których drogi spotkały się w wydawnictwie, gdzie obie przepracowały kilka dobrych lat.





najpierw jedna noga...


a później szybko na drugą przeskakujesz.. rozumiesz?












 tu się tworzy muzyka.. garażowa :)


 Mamo... pomocy!



Co jest jeszcze fajne w tych ubrankach to to, że kolekcja ilustrowana jest przez Aleksandrę Cieślak. Na pewno kojarzycie "co wypanda a co nie wypanda 🐼" (Nina do dziś cytuje: nie leży w dobrym tonie puszczanie bąków w salonie🙈) "książkę do zrobienia" czy "od 1 do 10". To właśnie wszystko ilustrowane było przez Olę 😊 dodatkowo można zaopatrzyć się w książkę skierowana dla dzieciaków w przedziale 2-4 lat. Aha, ważne jest to, że każdą kolejną kolekcję ilustrować będzie inny polski dziecięcy ilustrator 😉 
















Ubranka i książkę nabędziecie tutaj










Ladnebebe & kappahl